



Źródło:
W najbliższy weekend rozegrane zostaną półfinałowe spotkania Pucharu Anglii. W sobotnie popołudnie na Villa Park Aston Villa podejmie obrońcę tytułu i faworyta tegorocznych rozgrywek, londyńską Chelsea.
Po wyniku 1-7 na Stamford chyba nikt z nas nie liczy na dobry wynik w tym meczu. Tak samo też prezentują się kursy w zakladach bukmacherskich.
Kibice w Birmingham długo nie zapomną ostatniego meczu z The Blues. Aston Villa została rozbita przed dwoma tygodniami na Stamford Bridge 7:1. Trudno przypuszczać, by piłkarze Carlo Ancelottiego odnieśli tym razem równie imponujące zwycięstwo. Pewne jest natomiast, że będą zdecydowanym faworytem do awansu do finału.
The Villans, którzy w poprzednich rundach wyeliminowali Blackburn, Brighton, Crystal Palace i Reading potrafili jednak w ostatnim czasie odbierać punkty drużynie z Londynu. W październiku ubiegłego roku piłkarze Martina O’Neilla pokonali przed własną publicznością Chelsea 2:1. Trzy punkty pozostały też w Birmingham dwa sezony wcześniej. Aston Villa wygrała wówczas 2:0.
The Blues, którzy pożegnali się już z rozgrywkami Ligi Mistrzów, są jednak zdeterminowani, by wraz z mistrzostwem Anglii świętować zdobycie FA Cup. Gospodarze nie mogą tym samym liczyć na taryfę ulgową, gdyż lider Premier League przybędzie do Birmingham w najmocniejszym składzie. Chelsea wyeliminowała w poprzednich rundach Watofrd, Preston, Cardiff City oraz Stoke. Czy do tego grona dołączy Aston Villa? Przekonamy się w sobotnie popołudnie.
18:00 Aston Villa – Chelsea
karny byl ewidentny,nawet to potwierdzili angielscy komentatorzy
moze wtedy mecz inaczej by sie potoczyl
Hlebus by mógł być :)
Young juz sie niczego nie nauczy w Villi wiec życze mu szerokiej drogi i sukcesów :)
Co do sędziego.... jedno duże zastrzeżenie- w 74min. ewidentna czerwona kartka dla świętej krowy Terrego, całe szczęście że noga J.Milnera wytrzymała. Myśle jednak że wyniku nie wypaczył, w 16min. Gabby w polu karnym- czy był faulowany? szczerze powiem że CHYBA nie. Swoją drogą ciekawe jak by zachował się pan webb jakby to nie był Gabby a np. Drogba z Chelsea?
Max95- zawsze trzeba wierzyć w swoją drużyne. Będzie ciężko ale wygrana jest w zasięgu.
Zapytaj kibiców Portsmouth czy nie myślą o finale, są na ostatnim miejscu w lidze a Spursi na 5, zawsze wierzy się w zwycięstwo!!! co innego może mówić rozsądek ale jak jesteśmy kibicami to przed meczem zawsze tlą się nadzieje.......
ten mecz bedzie calkiem inny niz pogrom na Chelsea
jazda Villaaaaaa!!!!!















